Partnerem serwisu jest firma M.K.Szuster

A może by tak osuszyć Zalew Wiślany?

2016-09-18 14:56:18 (ost. akt: 2017-05-12 11:46:33)
Zalew Wiślany

Zalew Wiślany

Autor zdjęcia: Michał Skroboszewski

O Zalewie Wiślanym i Mierzei mówi się obecnie najczęściej w kontekście planowanego przekopu i utworzenia nowej drogi wodnej. Ale w historii Żuław Wiślanych pojawiały się również pomysły osuszenia Zalewu.

Zalew Wiślany i Delta Wisły około 1300 roku
Zalew Wiślany i Delta Wisły około 1300 roku


Granice Zalewu Wiślanego przebiegały przed wiekami zupełnie inaczej niż obecnie. Jego obszar zmieniał się w wyniku naturalnych zmian hydrograficznych w delcie Wisły oraz celowej działalności ludzi, która rozpoczęła się już w okresie średniowiecza.
Naukowcy oceniają, że przez ostatnie 400 lat powierzchnia Zalewu Wiślanego zmniejszyła się o około 20 tys. hektarów, najbardziej w jego południowo-zachodniej części.

Za datę pierwszego pomysłu przekopania Mierzei Wiślanej przyjmuje się rok 1577, kiedy to król Stefan Batory w związku z okresem buntu Gdańska wobec Rzeczypospolitej, mówił o przebiciu Mierzei pod... Skowronkami!. Dla zbadania możliwości wykonania przedsięwzięcia wysłał kasztelana wiślickiego Mikołaja Firleja wraz z sekretarzem królewskim Piotrem Kłoczewskim. Po obejrzeniu terenu wyznaczyli Skowronki jako miejsce nadające się na przekop i budowę portu. W wyniku pozytywnych zmian, jakie zaszły w stosunkach z Gdańskiem, nie doszło do realizacji przedsięwzięcia.

Ponad 300 lat później pojawił się inny zamysł. W 1928 roku niemieckie władze Elbląga postanowiły zbadać techniczne możliwości osuszenia Zalewu Wiślanego. Nie był to nowy pomysł, gdyż wizję jego osuszenia przedstawił już w 1874 roku sławny gdański architekt miejski - Julius Albert Licht, twórca między innymi gdańskiego systemu wodociągów i kanalizacji.
Jakie były przesłanki realizacji takiego kosztownego przedsięwzięcia w tamtych czasach? Przede wszystkim ekonomiczne, panujący w drugiej połowie lat 20. kryzys ekonomiczny, wysokie bezrobocie w Elblągu oraz potrzeba powiększenia areału ziem uprawnych. W mniejszym stopniu również ochrona Żuław przed powodziami.


Plan polderyzacji Zalewu 1932
W 1932 roku Rada Miasta Elbląga przedstawiła plan, który do polderyzacji i zagospodarowania rolniczego przeznaczał 63% powierzchni Zalewu Wiślanego, a więc 542 km kw. z 838. Pozostawiony w stanie naturalnym miał być tylko akwen położony na północ i południowy wschód od istniejącego już kanału żeglugowego między Głębią Pilawską a Królewcem. Projekt miał przynieść znaczne korzyści ekonomiczne Elblągowi - pozyskano by ponad 54 tys. hektarów żyznej ziemi uprawne. Na wysuszonym terenie miało osiąść około 13 tysięcy rodzin osadniczych (przede wszystkim rolników), a kasa miejskiej miała uzyskiwać 42 mln marek rocznie. Plan został opracowany przez inżynierów Herberta Dromtra i Otto Jauera

Projekt Dromtra i Jauera przewidywał budowę kanału żeglugowego (o głębokości 6 m) jako przedłużenie rzeki Elbląg przez wysuszony i spolderyzowany obszar do Krynicy Morskiej, a w jej pobliżu przekopanie Mierzei Wiślanej z wyjściem do Zatoki Gdańskiej. Drugi kanał miał powstać między Elblągiem a Królewcem w przybrzeżu Wysoczyzny Elbląskiej. Na znacznym obszarze Zalewu miały powstać poldery oraz system wałów, śluz i przepompowni z gęstą siecią rowów i kanałów melioracyjnych, mostów oraz siecią dróg dojazdowych.

Jak wszyscy wiemy, projekt pozostał tylko projektem. Po drugiej wojnie światowej, i powodzi z początku marca 1949 roku, również władze PRL próbowały utworzyć podobny plan, ale skończyło się na projektach.
Czekamy na Wasze zdjęcia i opisy pięknych zakątków regionu, kliknij tutaj, aby dodać swój artykuł lub skontaktuj się z nami pod adresem redakcja@mojezulawy.pl.

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (6) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. userka #2117520 | 91.2.*.* 21 lis 2016 17:27

    Dawno juz mozna bylo razem z ruskimi jakies Joint Venture z wolnym handlem utworzyc. Przemysl stoczniowy rozwinac, wymiane handlowa z prawdziwego zdarzenia ale lepiej jest na nich pluc i szkalowac na kazdym kroku

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. ojboli #2114334 | 83.31.*.* 17 lis 2016 00:04

    osuszyć zalew, wybudować wielki pomnik ../ wiecie kogo / , resztę ziemi sprzedać w torebkach 1-kg jako pamiątki okołosmoleńskie, wodę z osuszonego zalewu sprzedać rolnikom /ponoć wody gruntowe mamy marne/, czli : będą lepsze plony, dużo KASY i "statuja" - czysty interes

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. olo #2090015 | 88.156.*.* 16 paź 2016 15:31

    Pomysł osuszenia Zalewu Wiślanego wydaje się sensowny. 54 tys. hektarów żyznej ziemi uprawnej jest warte poniesienie nakładów. Natomiast kopać przekop, żeby Elbląg był portem, moim zdaniem nie warto. Te 300 tys. ton ładunku rocznie można bez problemów przewieźć koleją do Gdańska.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. gender ? #2081434 | 89.231.*.* 6 paź 2016 08:15

      Król STEFANA Batory ? To on/ona miała na imię StefanA ? Może...

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. warmia #2072481 | 5.172.*.* 24 wrz 2016 13:37

      a moze by tak nie szukac wody na marsie tylko nawodnic kraje dotkniete wieloletnia susza? a moze by tak nie osuszac zalewu wislanego a nawodnic pustyne?

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz